English Christmas

As I previously said, today on my blog the second and the last post regarding Christmas. This time, I’d like to briefly and in a few words describe how Christmas time looks like in England. And it looks completely… different than in Poland.


Jak zapowiadałam, dziś drugi i ostatni post z cyklu: Święta. Tym razem, krótko i zwięźle chciałam opisać jak Święta wyglądają w Anglii. A różnią się… znacznie.

 

Christmas Eve

It is nothing more than just a normal day, not different than 22nd nor 23rd of December. There’s no such thing as anticipation for the first star to emerge on the sky, nor Christmas Eve dinner, nor sharing the wafer, nor, most importantly, presents opening.

Christmas Day

And here British Christmas starts. To begin with, they open Christmas gifts, then they have a breakfast, then a festive dinner with the family. It’s worth mentioning that generally there aren’t any typical British Christmas dishes. In Poland, we prepare for example carp or beetroot soup with mushroom ravioli. In England, they eat turkey. Everything would be ok if it wasn’t a usual Sunday roast eaten throughout the whole year. One would say that the only Christmas dishes are mulled wine and mince pies. Mince pies are sweet pies with a mixture of chopped dried fruit and spices (like cinnamon, cloves or mace) inside.

The Second Day Of Christmas/Boxing Day

The day of a real craziness. Brits can wake up around 5 o’clock (if not earlier) in the morning in order to wait in front of their favourite shops in hope to buy something on sale. As far as I’ve heard, when it comes to electronics, indeed- you can come across some nice offers. From my point of view, regarding clothes, I have never heard a bigger lie. I saw the labels forged in the way, that the actual price hadn’t changed, there was just a lot higher one added and crossed out. In that way, it looked like a very good bargain. However, maybe it is just my experience because I’m not that desperate nor excited to get up before dawn and run to the shop. My shopping starts usually around 10 o’clock. But maybe there is somebody who ran to the shop early in the morning and was able to come across a really good Christmas deal. I wasn’t the lucky one, though.

To sum up my observations, British Christmas is not the real, traditional Christmas time, I am used to. There are no such things as meals preparations, spending time with the family, sitting at the table full of festive dishes, claiming to be full but still pinching some treats. Traditional Christmas dishes, which we, Poles, are waiting for throughout the whole year, here do not exist, to be honest. Mince pies can be bought in every bigger shop, technically, since the end of October, so even in this case, there is no such thing as the uniqueness of “only during Christmas”. While Poles put on their most beautiful and smart clothes to dine on Christmas Eve, Brits can eat their Christmas Day lunch in tracksuits.
The only plus I can name would be the decorations. English shops prepare their displays already about 2 months before Christmas. Not only the shops but also all of the pubs, restaurants and streets. Brits do love their Christmas lights shows and even the moment of turning on the Christmas lights for the first time on the streets of particular cities is raised to the rank of an important event. The thing I adore and actually have seen for the first time in England are Christmas jumpers. At the very beginning, I thought that they are only some “grandma” tradition. In reality, Brits eagerly wear them throughout the whole December and these are not only women (as one might think). The best Christmas jumpers I’ve seen were worn by male citizens of the United Kingdom 😉


Wigilia

Jest niczym innym jak zwyczajnym dniem. Nie różni się kompletnie niczym od 22 czy 23 grudnia. Nie ma wypatrywania pierwszej gwiazdki, żadnej wigilijnej kolacji, łamania się opłatkiem czy otwierania prezentów.

Boże Narodzenie

Tutaj właśnie zaczynają się angielskie Święta. Na początku otwieranie prezentów. Potem śniadanie i uroczysty obiad z rodziną. Warto wspomnieć, że w Anglii właściwie, nie ma żadnych dań typowych tylko dla Świąt Bożego Narodzenia. W Polsce typowe świąteczne danie to karp czy barszcz z uszkami. W Anglii, je się indyka. Wszystko byłoby ok, gdyby nie fakt, że indyka Anglicy jedzą zazwyczaj w ciągu całego roku jako normalny tzw „niedzielny obiad”. Można by powiedzieć, że jedynymi świątecznymi artykułami spożywczymi są grzane wino i mince pies. Mince pies to swego rodzaju babeczki z nadzieniem bakaliowym i przyprawami, takimi jak cynamon, goździki czy gałka muszkatołowa.

Drugi Dzień Świąt

Dzień istnego szaleństwa. Brytyjczycy potrafią wstać wcześnie rano by ok 5 (o ile nie wcześniej) czekać przed wejściem do ulubionych sklepów licząc, że kupią coś po okazyjnej cenie. Słyszałam, że jeśli chodzi o sprzęt elektroniczny, to faktycznie- można dorwać świetne okazje. Z mojego punktu widzenia, jeśli chodzi o odzież, jest to największe kłamstwo na świecie. Natknęłam się na metki, które przerobiono tak, że faktyczna cena pozostała ta sama, jednak dopisano przekreśloną znacznie wyższą cenę aby wyglądało to jak naprawdę dobra okazja. Ale być może to tylko moje doświadczenie, bo ja nie jestem na tyle zdesperowana czy podekscytowana by wstawać przed świtem i pędzić do sklepu. Moje zakupy zaczynają się zwykle ok. 10.00. Ale może jest ktoś kto pędząc do sklepów z samego rana jest w stanie natknąć się na prawdziwą świąteczną wyprzedaż. Mi się niestety nie udało.

Podsumowując moje obserwacje: brytyjskie Święta to nie takie prawdziwe, tradycyjne Święta, do których jestem przyzwyczajona. Nie ma tu tej magii przygotowań posiłków, spędzania czasu z bliskimi, siedzenia przy zastawionym stole, mówiąc że się przejadło i w tym samym czasie sięgając po kolejny smakołyk. Tradycyjne świąteczne dania, na które my, Polacy czekamy cały rok, tutaj właściwie nie istnieją. Mince pies można kupić, w każdym większym sklepie już praktycznie od końca października, więc nawet tutaj nie ma tej unikatowości pt. „tylko w Święta”. Podczas gdy Polacy ubierają najpiękniejsze, najbardziej eleganckie ubrania by spożyć z rodziną wigilijną kolację, Brytyjczycy potrafią w Boże Narodzenie zasiąść do obiadu w dresach.

Jedynym plusem jaki mogę przytoczyć są chyba dekoracje. Angielskie sklepy przygotowują dekoracje  już ok. 2 miesiące przed Świętami. Nie tylko sklepy, ale też wszystkie puby, restauracje czy ulice. Brytyjczycy uwielbiają pokazy lampek świątecznych, sam moment pierwszego zapalenia ich na ulicach poszczególnych miast jest wywyższony do rangi uroczystości. Rzeczą, którą uwielbiam i z którą spotkałam się po raz pierwszy w Anglii właśnie, są Świąteczne swetry. Na początku myślałam, że to tylko taki „babciny” zwyczaj. W rzeczywistości, Brytyjczycy chętnie noszą świąteczne swetry przez cały grudzień i to nie tylko kobiety (jak można by było pomyśleć). Najlepsze Świąteczne swetry, które widziałam zdobiły właśnie ciała męskich obywateli Wielkiej Brytanii ;).

giphy
http://www.giphy.com
http://www.pinterest.com
The Marine - the pub with the greatest Christmas decorations in Eastbourne
The Marine – the pub with the greatest Christmas decorations in Eastbourne

I have an impression that Brits celebrate the before-Christmas-time more than the actual Christmas itself. It is a bit disappointing because why celebrate for the whole two months waiting for… a usual Sunday roast eaten sitting in the tracksuit? One can only hope that the Poles didn’t lose themselves among English customs and are trying to foster Polish tradition. Judging by the crowd I met in Polish delicatessen the other day, I think, I’m not the only one who celebrated Christmas Eve and ate a festive dinner 😉

Lots of smile, love, happiness and health to all my readers in a New Year :)!


Mam wrażenie że Brytyjczycy bardziej celebrują okres świąteczny aniżeli Święta same w sobie. Co jest lekko rozczarowujące, bo po co celebrować przez całe dwa miesiące w oczekiwaniu na… zwykły obiad zjedzony w dresie? Pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że Polacy na emigracji nie zatracili się wśród angielskich zwyczajów i pielęgnują Polskie tradycje. Sądząc po tłumach, które ostatnio spotkałam w naszych polskich delikatesach, myślę, że jednak nie tylko ja zasiadłam do uroczystej kolacji w Wigilię Bożego Narodzenia 😉

Dużo uśmiechu, miłości, szczęścia i zdrowia życzę wszystkim moim czytelnikom w Nowym Roku :)!


3 thoughts on “English Christmas

  1. Thank you for showing off what Christmas is like in both the UK and Poland. I’ve never traveled outside the US, and here everyone’s Christmas traditions take on tons of variations. It seems like everyone here has their own Christmas traditions. Which can be really fun. I really enjoyed the post!

    Liked by 1 person

    1. If the traditions are mixed and come from different cultures it must be interesting, indeed. As long as they have the special meaning to the people, it is something that shouldn’t be forgotten. I’m glad you find my post interesting 🙂

      Liked by 1 person

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s